Jak zafarbować i… nie zwariować?

Farbowaniu włosów poddaje się większość pełnoletnich kobiet. Nie ma co ukrywać – jest to jeden z najpopularniejszych zabiegów wykonywanych w salonach fryzjerskich. Statystyki pokazują, że niemal każda kobieta farbowała w życiu włosy choć raz. Zaczyna się niejednokrotnie bardzo wcześnie, z pomocą szamponetek, które co prawda koloryzują włosy na krótko, jednak pozwalają na szybką, nieinwazyjną i tanią zmianę wyglądu (szybką, gdyż zabieg można wykonać w domu i trwa on mniej więcej tyle, ile zwykłe mycie głowy; tanią, gdyż koszt zakupu takiej szamponetki to około 4-5 złotych). Potem szamponetka zastąpiona zostaje zazwyczaj tradycyjną farbą do włosów lub różnego rodzaju kremami czy piankami do koloryzacji.

Grupa kobiet korzystających z koloryzacji dzieli się na dwie podgrupy – te, które w tym celu udają się do profesjonalnego salonu fryzjerskiego, oraz te, które preferują samodzielne farbowanie w domowym zaciszu. Które rozwiązanie jest lepsze? Cóż, zarówno jedno, jak i drugie posiada i mocne, i nieco słabsze strony. Koloryzacja w salonie fryzjerskim teoretycznie pozwala nam mieć pewność, iż oddajemy się w ręce specjalistów którzy wiedzą, co robią. Niestety zazwyczaj jest tak jedynie w teorii. Bardzo wielu fryzjerów popełnia kardynalne błędy, dlatego najlepiej korzystać jedynie z usług zaufanych, sprawdzonych salonów fryzjerskich, w których poddawało się usłudze wielokrotnie i posiada się jakąkolwiek wiedzę na temat tego, czego można się na głowie spodziewać po opuszczeniu salonu.

Domowa koloryzacja może być oszczędnością zarówno czasu, jak i pieniędzy. Niestety może być również bardzo uciążliwa i stresująca. W drogeriach znajdziemy mnóstwo produktów przeznaczonych do koloryzacji włosów, które pomogą nam dokonać jej w domu. Możemy wybierać spośród różnorodnych tradycyjnych farb, kremów lub pianek do koloryzacji, szamponetek czy nieco bardziej naturalnych sposobów, jak na przykład henna. Ta ostatnia sprawdzi się jednak jedynie w przypadku brunetek, które chcą przyciemnić włosy do nieco ciemniejszego, głębszego odcienia czerni.

Przed rozpoczęciem całego zabiegu warto poprosić o pomoc kogoś z rodziny. Dodatkowa para rąk będzie bardzo przydatna, zwłaszcza w przypadku koloryzacji długich, gęstych włosów. Jeśli oczekujemy trwałego efektu, najlepiej zdecydować się po prostu na farbę. Utrzymuje się ona zdecydowanie najdłużej i jest stosunkowo łatwa w użytku. Nakłada się ją załączonym do zestawu pędzelkiem. Panie o krótkich włosach mogą spróbować samodzielnej aplikacji. Długowłose kobiety jednak z całą pewnością nie poradzą sobie z tym zadaniem same.

Następnie pojawia się podstawowe, mogłoby się zdawać, pytanie – czym zmyć farbę do włosów ze skóry? Podczas domowej aplikacji produktu nietrudno bowiem o delikatne zabrudzenia. Cóż, najlepiej próbować zwyczajną wodą z mydłem. Jest to najbardziej chyba skuteczny pomysł. W opisanej sytuacji mogą się również sprawdzić płyny micelarne służące do zmywania makijażu – wystarczy nanieść odrobinę takiego produktu na wacik, a następnie przemywać zabrudzone miejsce na skórze. Możemy wszystkie Panie pocieszyć – plamy tego typu schodzą zazwyczaj same po dwóch-trzech myciach głowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *